Już 21 lat minęło od światowej premiery rewelacyjnego tajskiego horroru Shutter-Widmo (2004) w reżyserii Banjonga Pisanthanakuna i Parkpooma Wongpooma. W 2008 roku doczekał się on amerykańsko-japońskiego remake'u, którego reżyserem jest Masayuki Ochiai (recenzja filmu tutaj).
Dokładnie 30 października zeszłego roku, swoją premierę miał tym razem indonezyjski odpowiednik horroru Shutter.
Darwin to doświadczony fotograf, który konsekwentnie używa aparatu manualnego. Pewnego dni on i jego dziewczyna Pia ulegają wypadkowi samochodowemu, w którym poszkodowana zostaje tajemnicza kobieta. Wkrótce fotograf jest zszokowany, gdy na każdym zdjęciu dostrzega cień kobiety. Niedługo potem dziwna kobieca postać pojawia się w rzeczywistości, przerażając go. Pia postanawia zbadać tożsamość postaci kobiety. Okazuje się, że to Lilies, wybitna studentka, która kiedyś studiowała na ich kampusie. Kiedy przyjaciele Darwina umierają jeden po drugim, Pia jest pewna, że ma to coś wspólnego z „grzechami”, które Darwin popełnił w przeszłości.
Zwiastun.
