wtorek, 21 marca 2017

Ghost of Mae Nak (aka Duch Mae Nak); Tajlandia

Tajlandia to państwo, które nie tylko lubi się bawić, a swoje uroczystości przyozdabia niemalże wszystkimi kolorami tęczy i niesamowicie żywiołowym charakterem, ale to również kraj obfitujący w najrozmaitsze legendy, duchy, zjawy i upiory...Dla fana grozy, to prawdziwa gratka, gdyż kino grozy z tego właśnie kraju, karmi nas - miłośników horroru naprawdę najrozmaitszymi straszydłami. Duchy w Tajlandii są wszechobecne. W dużej mierze składają się na to wierzenia Tajów, które są przez nich traktowane śmiertelnie poważnie.
Liczne legendy o duchach przeplatały się przez wieki z buddyjskimi wierzeniami, aż do dnia dzisiejszego przybrały najrozmaitsze współczesne formy. Na każdym niemal kroku można spotkać świątynie (większe i mniejsze), ołtarze poświęcone duchom, na których składa się tacki z jedzeniem i piciem dla tych niematerialnych bytów, aby te zostawiły domowników w spokoju. Najedzone i napite nie będą ich nękać. 
Są też jednak duchy, których na ziemi trzyma miłość. Są one wstanie przeniknąć do świata materialnego tylko po to, aby być przy ukochanym (zazwyczaj są to duchy żeńskie). Takim właśnie duchem jest najbardziej znany tajski duch młodej kobiety - Mae Nak.

środa, 15 marca 2017

Du Saram Yida (aka Someone Behind You/Ktoś za tobą); Korea Południowa

Korea Południowa to kraj, w którym groza rozwija się bardzo prężnie. Nie tak dawno nawet przeczytałam w jednym z czasopism filmowych, że na gruncie światowego kina powoli zaczynają prześcigać nawet Japonię, której kino przez bardzo wiele lat było niedoścignionym ,,number one'', jeżeli chodzi o ilość powstałych filmów i dystrybucję na rynek zachodni. Oczywiście taka zmiana jeszcze nie nastąpiła, ale powoli, powoli znawcy kina zaczynają dostrzegać te zmiany. Nie jest wykluczone, że jak tak dalej pójdzie, to dystrybutorzy zasypią nas koreańskimi produkcjami, nie tylko zresztą grozy.
Someone Behind You nie jest już nowym horrorem i powstał w latach, kiedy Korea Południowa tworzyła niemalże masówką filmowe straszaki. Film, o którym mowa, nie odbiega jednak poziomem i nastrojowością od wielu innych powstałych w podobnym czasie, jak na przykład To Sir with Love (2006 r.; reż. Im Dae-woong, Dae-wung Lim). Całość oparta jest luźno na komiksie Kang Kyung-oka Two People, którego prostota zadecydowała o jego dużym sukcesie.

piątek, 10 marca 2017

Tomie: Replay; Japonia

Ostatnimi czasy odgrzebałam swoje archiwa filmowe, w których ,,królują'' azjatyckie horrory. Znalazłam tam całą masę filmów, których - o dziwo - dziś próżno szukać w internecie. Jedną z pierwszych płyt, jakie wpadły mi ręce była ta, na której znajdowała się cała seria horrorów, których główną bohaterką jest młoda dziewczyna imieniem Tomie. Nie myśląc długo, postanowiłam sobie odświeżyć seanse wszystkich części, a przy okazji zrecenzować małe co nieco...już wiekowego.
Chyba nikt nie będzie miał mi za złe, że recenzje nie będą się układały chronologicznie i co jakiś czas będę recenzować część serii, którą akurat sobie obejrzę. Wszak na blogu już istnieją recki dwóch historii o tajemniczej i złowrogiej Tomie: część pierwsza z 1999 roku, zatytułowana po prostu Tomie (reż. Otaru Oikawa) oraz Tomie Unlimited z roku 2011 (reż. Noboru Iguchi). Jako, że jestem wielką fanką takich japońskich absurdów filmowych, byłam zachwycona wszystkimi częściami, więc nie ma się co dziwić, że ochoczo zasiadłam do przypomnienia sobie wszystkich części. Każda z nich bowiem niesie ze sobą przede wszystkim bardzo sprawną realizację i całkiem niezłą grę aktorską.

sobota, 4 marca 2017

"Shin Gojira" zdobywa japońskie Oscary

Shin Gojira (reż. Hideaki Anno/Shinji Higuchi) jest wielkim wygranym Japońskich Nagród Filmowych.



Obraz zdobył siedem statuetek, w tym dla najlepszego filmu, reżyserię i zdjęcia.

czwartek, 2 marca 2017

Yurei - krótka charakterystyka najpopularniejszych japońskich duchów

Yurei (幽霊) są najbardziej znanymi duchami w japońskim folklorze. Występują analogicznie do zachodnich legend o duchach.
Nazwa składa się z dwóch kanji (yu), co oznacza ''słaby'' lub ''słabe'' i (rei), co tłumaczy się jako ''dusza'' lub ''duch''. Istnieją także alternatywne nazwy, do których zaliczają się: (Borei), którego znaczenie jest równe ''zniszczonemu'', ''opuszczonemu'' oraz (Shiryo). Nazwa ta oznacza duchy, do których zaliczają się jeszcze dwa inne rodzaje: (Yokai) i (Obake).
Podobnie, jak ich chińskie odpowiedniki, są one uważane za duchy przebywające w pokojowym życiu pozagrobowym. (1)

piątek, 24 lutego 2017

Mooseowon Iyagi 2 (aka Horror Stories 2/Opowieści z dreszczykiem 2); Korea Południowa

Kiedy kilka miesięcy temu miałam okazję zapoznać się z pierwszą częścią antologii grozy - Horror Stories (2012 r.), byłam nią zachwycona. Reprezentowała bardzo charakterystyczny dla koreańskich historii o duchach, mroczny klimat i wtedy też właśnie dowiedziałam się, że istnieje już też cześć druga (obecnie jest już i trzecia). Postanowiłam ją czym prędzej znaleźć, aby nakarmić swój wygłodniały i żądny skośnookiej grozy umysł. Udało się. Film zdobyłam i korzystając z wolnego popołudnia, postanowiłam go obejrzeć. 
Pomysł na horrorowe antologie zawsze uważam za udany, jednak żeby tak było, wszystkie historie muszą być na równym poziomie i potrafić skupić na sobie uwagę widza. Również groza powinna występować równomiernie: nie może być jej za dużo, ażeby nie było przesytu, ale jednocześnie też nie może być jej za mało, bo cóż by wtedy był za horror? Koreańskie antologie grozy (mowa o filmowych rzecz jasna) już dawno mnie do siebie przyciągnęły. Wszystkie stoją na równym poziomie i raczej nie trafiłam na żadną, której musiałabym się jakoś straszliwie czepiać.